4. UPIÓR I NOCNE PTAKI

 











GUŚLARZ

Wszelki duch! Jakaż potwora!

Widzicie w oknie upiora?

Jak kość na polu wybladły;

Patrzcie! patrzcie, jakie lice!

W gębie dym i błyskawice,

Oczy na głowę wysiadły,

Świecą jak węgle w popiele.

Włos rozczochrany na czele.

A jak suchy snop cierniowy

Płonąc miotłę ognia ciska,

Tak od potępieńca głowy

Z trzaskiem sypią się iskrzyska.

(…)

 

WIDMO

(…)

Ach, jak mnie pragnienie pali;

Gdyby mała wody miarka!

Ach! gdybyście mnie podali

Choćby dwa pszenicy ziarka!

 

NOCNE PTAKI

Darmo żebrze, darmo płacze:

My tu czarnym korowodem,

Sowy, kruki i puchacze,

Niegdyś, panku, sługi twoje.

Któreś ty pomorzył głodem,

Zjemy pokarmy, wypijem napoje.

Hej, sowy, puchacze, kruki,

Szponami, krzywymi dzioby

Szarpajmy jadło na sztuki!

Chociażbyś trzymał już w gębie,

I tam ja szponę zagłębię;

Dostanę aż do wątroby.

Nie znałeś litości, panie!

Hej, sowy, puchacze, kruki,

I my nie znajmy litości:

Szarpajmy jadło na sztuki,

A kiedy jadła nie stanie,

Szarpajmy ciało na sztuki,

Niechaj nagie świecą kości.

 

WIDMO

Nie ma, nie ma dla mnie rady!

Darmo podajesz talerze,

Co dasz, to ptastwo zabierze.

Nie dla mnie, nie dla mnie Dziady!

Tak, muszę dręczyć się wiek wiekiem,

Sprawiedliwe zrządzenia boże!

Bo kto nie był ni razu człowiekiem,

Temu człowiek nic nie pomoże.

 

Ptaki rzuciły się na przyniesione przez Ciebie ziarnka gorczycy, nie chcąc, żeby upiór mógł ich zjeść. Upiór zaryczał strasznym głosem, jest naprawdę przerażający. Dochodzisz do wniosku, że potrzebujesz formuły, która jest w stanie odesłać w zaświaty ducha, którego się boisz.

NAUCZ SIĘ ODWOŁYWAĆ DUCHY.

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

5. ODWOŁANIE DUCHA

2. KAPLICA NA CMENTARZU

3. ZJAWA DZIECKA