8. CMENTARZ Grób nr 2

 









Tutaj widzisz grób rodzinny. Kiedy dotykasz płyty nagrobnej, w Twojej głowie rozlega się głos:

 

„Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem

Za miasto, pod słup, na wzgórek;

Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,

Pobożnie zmówcie paciórek.

 

Tato nie wraca: ranki i wieczory

We łzach go czekam i trwodze;

Rozlały rzeki, pełne zwierza bory,

I pełno zbójców na drodze”.

Słysząc to dziatki, biegą wszystkie razem,

 

Za miasto, pod słup, na wzgórek;

Tam przed cudownym klękają obrazem,

I zaczynają paciórek.

Całują ziemię, potem: w imie Ojca,

Syna i Ducha Świętego,

(…)

 

Wtem słychać tarkot, wozy jadą drogą,

I wóz znajomy na przedzie;

Skoczyły dzieci, i krzyczą, jak mogą:

„Tato, ach tato nasz jedzie!”

 

Obaczył kupiec, łzy radośne leje,

Z wozu na ziemię wylata:

„Ha, jak się macie, co się u was dzieje?

Czyście tęskniły do tata?

 

Mama czy zdrowa? ciotunia? domowi?

A ot! rozynki w koszyku…”

Ten sobie mówi, a ten sobie mówi,

Pełno radości i krzyku.

 

„Ruszajcie! kupiec na sługi zawoła,

Ja z dziećmi pójdę ku miastu”.

Idzie… aż zbójcy obskoczą dokoła,

A zbójców było dwunastu.

 

Brody ich długie, kręcone wąsiska,

Wzrok dziki, suknia plugawa;

Noże za pasem, miecz u boku błyska,

W ręku ogromna buława.

 

Krzyknęły dziatki, do ojca przypadły,

Tulą się pod płaszcz na łonie,

Truchleją sługi, struchlał pan wybladły,

Drżące ku zbójcom wzniósł dłonie:

 

„Ach! bierzcie wozy, ach! bierzcie dostatek,

Tylko puszczajcie nas zdrowo,

Nie róbcie małych sierotami dziatek,

I młodej małżonki wdową”.

 

Jeśli uważasz, że to jest grób, którego szukasz, to zapisz hasło: „Innocentia” i idź do biblioteki dla dzieci.

 


Komentarze